Najczęstszy powód, dla którego montaż staje w połowie, to brakująca rolka. Nie dlatego, że ktoś źle zmierzył ścianę — tylko dlatego, że policzył metry zamiast brytów.
Rolki nie liczy się z metrażu ściany
Rolka ma swoją szerokość i długość, ale to nie z nich wynika, ile ściany pokryje. Wynika to z raportu wzoru, czyli odległości, po jakiej motyw się powtarza.
Bryt musi zaczynać się w tym samym miejscu wzoru co poprzedni, więc tnie się go do pełnej wielokrotności raportu. Przy ścianie 262 cm i raporcie 53 cm bryt ma nie 262 cm, tylko 265 — pięć pełnych raportów. Z rolki o długości 10,05 m wychodzą wtedy trzy bryty, a nie trzy i pół.
Stąd bierze się różnica między arytmetyką a rzeczywistością. Im większy raport, tym więcej materiału zostaje w odpadzie.
Przesunięcie wzoru: tu zużycie rośnie najbardziej
Część tapet ma raport przesunięty — kolejny bryt zaczyna się nie w tym samym miejscu wzoru co poprzedni, tylko przesunięty o połowę raportu albo o inną wartość podaną przez producenta. Motyw układa się wtedy w skos i wygląda znacznie ciekawiej, ale każdy bryt trzeba przesunąć przy cięciu.
W praktyce oznacza to, że z tej samej rolki wychodzi mniej ściany, a odpad potrafi być wyraźnie większy niż przy zwykłym raporcie. Przy dużym przesunięciu i wysokiej ścianie różnica sięga nawet jednej rolki na pokój.
A czasem jest odwrotnie
Tapety bez wzoru — jednolite struktury, piaski, imitacje tynku, wiele tapet obiektowych — nie mają raportu w ogóle. Bryt tnie się dokładnie na wysokość ściany plus zapas i nic nie idzie w odpad na dopasowanie. Zużycie jest wtedy najniższe z możliwych i często to właśnie one wychodzą taniej, mimo wyższej ceny za metr.
Dlatego dwie tapety w tej samej cenie za rolkę potrafią dać zupełnie inny koszt pokrycia tej samej ściany.
Partia barwienia — rzecz, o której nikt nie uprzedza
Rolki z różnych partii produkcyjnych potrafią różnić się o ton. Na zdjęciu tego nie widać, w sklepie też nie. Widać dopiero na ścianie, przy świetle padającym wzdłuż niej, i wtedy jest już za późno.
Dlatego liczymy zapas z góry i zamawiamy wszystko jednym zamówieniem. Dokupienie jednej rolki miesiąc później to loteria.
Ile zapasu ma sens
Przy tapecie z rolki doradzamy jedną rolkę zapasową z tej samej partii, szczególnie gdy wyliczenie ledwo pokrywa ścianę. Różnica kilku centymetrów przy ostatnim brycie potrafi oznaczać konieczność zamówienia całej dodatkowej partii.
Przy fototapecie na wymiar sprawa jest prostsza: drukujemy plik w wymiarze ściany powiększonym o zapas montażowy, po 5 cm na każdą stronę. Ten zapas przycina się dopiero na ścianie i to on pochłania nierówności, więc nie musisz mierzyć co do centymetra.
Czego nie trzeba mierzyć co do milimetra
Dostajemy czasem pomiary z dokładnością do pół centymetra i to naprawdę nie jest potrzebne. Zmierz w miarę dokładnie, w kilku miejscach, i podaj największą wartość. Od reszty jest zapas.
Jeśli ściana jest nietypowa — antresola, klatka schodowa, skos — możemy przyjechać i zmierzyć sami. To osobna usługa, opisana na stronie montażu.
Nie chcesz tego liczyć sam
Nie musisz. Są dwie drogi.
Pomiar u ciebie — 200 zł. Przyjeżdżamy, mierzymy każdą ścianę osobno, sprawdzamy podłoże i od razu widzimy rzeczy, których nie widać na zdjęciu: skosy, wnęki, krzywizny. Szczegóły na stronie montażu tapet.
Kupujesz tapetę u nas — liczymy zdalnie, bez opłaty. Wystarczy projekt albo rzut z wymiarami. Dobierzemy liczbę rolek pod konkretny wzór, z jego raportem i przesunięciem, i doradzimy zapas.
Napisz przez formularz kontaktowy albo zadzwoń — policzymy to razem z wyceną.